Loading

sobota, 17 kwietnia 2010

Moja dieta - dzień ósmy

Dziś miałam bardzo stresującą sytuację w pracy. Sytuacja nie była dla mnie miła, nawet się popłakałam. Jednak nie miało to wpływu na utrzymanie diety (nie chciało mi się za bardzo jeść aż do wieczora). Dlatego w zasadzie nie zjadłam obiadu, a przygotowałam sobie koktajl sojowy.: 200 g mleka sojowego + banan, jabłko łyżka siemienia lnianego, łyżka płatków owsianych, łyżka zarodków pszennych. Wypiłam i nasyciłam się. Dopiero wieczorem odczułam wynik stresu z pracy poczułam ogromny głód. Dlatego zjadłam późną kolację. Nie byłam tym faktem zadowolona. Postanowiłam, ze następnym razem, w razie podobnej sytuacji zjem porządny obiad.

Sniadanie: koktajl sojowy
II Śniadanie: trzy upieczone kromki chleba tostowego z masłem i dżemem
Obiad: kawałek pieczonej ryby, koktajl sojowy
Kolacja: kawałek upieczonej kiełbasy, cebula upieczona, 2 bułki z masłem (zjedzona późno: 20.godz)

waga rano: 69.3 – nadal chudnę!

Brak komentarzy: