Loading

poniedziałek, 8 lutego 2010

Dzień 1 mojej diety

Mój dzisiejszy jadłospis (07.02.2010):

Śniadanie: nóżka i skrzydełko z upieczonego kurczaka – razem ze skórką. Uwielbiam tę skórkę. Chcę się czuć jak najbardziej komfortowo na tej diecie, dlatego pozwalam sobie na spożywanie nie tylko białek, ale i trochę tłuszczu, który znajduje się w mięsie. Herbata z łyżeczką cukru
Drugie śniadanie: kawa parzona
Obiad: kawałki upieczonej wieprzowiny, 4 małe, upieczone w piekarniku ziemniaki ze skórką, nóżka z kurczaka
Podwieczorek: 4 małe ciasteczka z kremowym nadzieniem (nie planowałam ich zjeść wcześniej, ale zdecydowałam, że skosztuję. Byłam bowiem zaproszona na czyjeś urodziny)
Kolacja: dwie nóżki z kurczaka, pomidor, herbata z łyżeczką cukru

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę

Nie byłam wcale głodna. Nie czułam wcale głodu. Samopoczucie normalne, tak, jakbym jadła jak zwykle. Tak naprawdę nie czułam, że jestem na jakiejś diecie :). To super.

Waga rano bez ubrania wskazywała 72.5 kg. Wieczorem przed pójściem spać: 72.9
Wcale nieźle :)

Brak komentarzy: