Loading

poniedziałek, 1 marca 2010

Dzień 23 – Skończyły się żarty

Waga rano znowu podskoczyła na 70.5. Mam już tego naprawę dość. Dziś zamierzam poważnie pogadać ze swoją podświadomością. W tym celu zastosuję pewną metodę, którą poznałam jakiś rok temu. Metoda ta, z powodzeniem działała na zmianę moich emocji (np. bardzo łatwo pozbywałam się chandry, wzbudzonej złości, czy smutku.) Dzięki niej pozbyłam się również strachu przed prowadzeniem samochodu! Teraz przyszła pora na wykorzystanie tego narzędzia w odchudzaniu. Jutro napiszę o tym, na czym polega ta metoda. Do dzieła Basiu!

Mój dzisiejszy jadłospis (01.03.2010) – 4 dzień protalu 2

Śniadanie: sałatka warzywna, plasterek wędliny, trochę serka wiejskiego
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: Zupa warzywna + ugotowana nóżka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt, plasterek wędzonego boczku
Kolacja: jajko, ugotowany kabanos, resztka sałatki ze śniadania

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 70.5

Brak komentarzy: