Loading

poniedziałek, 1 marca 2010

Dzień 22 – Jem to, na co mam ochotę

Jak widać moja dieta nie jest jak na razie urozmaicona. Ale taki skład mi odpowiada. Po prostu jem to, na co w danym momencie mam ochotę. Oczywiście wszystko w ramach dozwolonych produktów. Nie jestem zwolenniczką stania przy kuchni, więc wybieram posiłki jak najmniej skomplikowane. Np. jak mam ochotę na jajko, to od razu gotuję kilka, tak, bym miała jakiś zapas i nie musiała tej operacji powtarzać w tym samym dniu. Zupę też gotuję sobie na dwa dni, to samo z pieczonym mięskiem. W ten sposób ułatwiam sobie życie. Może zauważyłaś, ze w moim jadłospisie jest mało ryb (choć być powinny), ale ja nie przepadam za rybą. Zamiast tego przyjmuję tabletki z olejem rybim (dużo omega 3), oraz tabletki, z olejem wiesiołka (wspomaga serducho i zawiera dużo omega 6 ). Dzięki temu uzupełniam braki tych bardzo potrzebnych tłuszczy w organiźmie.

Mój dzisiejszy jadłospis (28.02.2010) – 3 dzień protalu 2

Śniadanie: upieczona nóżka z kurczaka, pomidor i ogórek
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: Zupa pomidorowa + ugotowana nóżka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt, plasterek wędzonego boczku
Kolacja: 2 jajka, kawałek wędliny, pomidor

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 69.9 – trochę lepiej :)

Brak komentarzy: