Loading

niedziela, 14 marca 2010

Dzień 36 – Nie pozwalam sobie na nic zakazanego

Dziś rano waga wskazywała tyle, ile najmniej ważyłam w zeszłym tygodniu :) Bardzo się z tego cieszę, ale nie ekscytuję. Wiem, jak potrafi być ona kapryśna. 

Wczoraj i dzisiaj zauważyłam, że robię się głodna: no coś bym zjadła, ale nie wiem co. Gdy mam to uczucie równocześnie czuję, że jak przetrzymam i nie skuszę się na nic zakazanego waga nazajutrz pokaże mniej. Zaobserwowałam to zjawisko u siebie już kilka razy.

Nadal niestety czuję się bardzo zmęczona.

Mój dzisiejszy jadłospis (14.03.2010)

Śniadanie: mięso mielone specjalnie upieczone z porą cebulką i czosnkiem, sałatka warzywna
Drugie śniadanie: kawa naturalna, resztki mięsa mielonego
Obiad: kilka upieczonych udek z kurczaka, upieczona kapusta i por, surówka warzywna
Kolacja: nóżka z kurczaka upieczona, sałatka warzywna

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   69.8

Dzień 35 – Czuję się bardzo zmęczona

Od kilku dni czuję naprawdę wielkie zmęczenie. Nie mam siły na pracę. Nawet nie mogę regularnie prowadzić tego błoga. Zaczęłam brać systematycznie witaminy: zestaw witamin, skrzyp, olejek z wiesiołka i olej rybi, witaminę B comlex

Myślę, że na to zmęczenie składa się kilka przyczyn:

  1. Byłam chora przez półtora tygodnia (miałam infekcję dróg oddechowych)
  2. Zażywałam antybiotyk
  3. Jestem już dość długo na tej diecie
  4. Ta zima jest długa i brakuje mi słońca

Mam nadzieję, że wkrótce minie to znużenie, bo naprawdę daje mi we znaki.

Mój dzisiejszy jadłospis (13.03.2010)

Śniadanie: jajka na miękko, kawałek wędliny
Obiad: skrzydełko z kurczaka ugotowane, dwa jaja na miękko, kawałek wędliny, pomidor
Podwieczorek – rosół bez makaronu
Kolacja: sałatka warzywna z jajkiem

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.2

Dzień 34 – Dalsze EFT

Dziś znowu się opukiwałam. Przyszła bowiem do mnie myśl, że moje ciało tylko czeka na moje potknięcie, by przybrać na wadze. Ono wręcz chce mi udowodnić, ze to jest górą i że to ono wygra w tej bitwie! Kiedy zaczęłam się nad tym głębiej zastanawiać poczułam, że to, co wyżej napisałam oddaje w pełni to, co teraz odczuwam. Opukałam się:

1. Ustawienie: mimo, ze czuję, że mam tendencję do tycia całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie.

Rundka: mam tendencję do tycia

2. Ustawienie: mimo, ze czuję, że moje ciało chce przybrać na wadze całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie.

Rundka: moje ciało chce przybrać na wadze

3. Ustawienie: mimo, ze czuję, że moje ciało tylko czeka, aż zjem coś spoza diety by przytyć  całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie.

Rundka: moje ciało tylko czeka, aż zjem coś spoza diety by przytyć

Opukiwałam się tak długo, aż stwierdziłam, że powyższe słowa przestały być dla mnie prawdą. I potem przyszła następna myśl:

Stwierdziłam też, że moja podświadomość chce mną rządzić. Dlatego opukałam się:

Ustawienie: mimo, ze moja podświadomość chce mną rządzić  całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie.

Rundka: moja podświadomość chce mną rządzić 

Po kilku razach zastosowanie procedury poczułam ulgę i pomyślałam, że to nie jest już prawdą, moja podświadomość chce mi pomóc.
  
Mój dzisiejszy jadłospis (12.03.2010)

Śniadanie: dwa kotlety mielone, pomidor, kabanos
Drugie śniadanie: kawa naturalna, jogurt truskawkowy
Obiad: kawałki pieczonej ryby, kotlet mielony
Kolacja: mięso mielone specjalnie upieczone z porą cebulką i czosnkiem,

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.3

Dzień 33 – Dziś mam przemożną ochotę na coś słodkiego

Tak, dzisiaj chodziło za mną coś słodkiego. Chciałabym zjeść cukierka lub ciastko z bitą śmietaną. To pragnienie zaczęło się naprawdę nasilać i myśl o czymś słodkim nie dawała mi spokoju. Dlatego znowu zastosowałam EFT:

Ustawienie: mimo, ze mam ochotę na słodkie całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie.

Rundka: mam ochotę na coś słodkiego

Po kilku razach przeprowadzenia procedury EFT poczułam ulgę. Ciekawe, czy na Ciebie też by to zadziałało?

Mój dzisiejszy jadłospis (11.03.2010)

Śniadanie: serek wiejski, kabanos
Drugie śniadanie: kawa naturalna, jogurt truskawkowy
Obiad: kotlet mielony, ugotowane parówki
Podwieczorek – zupa pomidorowa
Kolacja: skrzydełko z kurczaka

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.4

środa, 10 marca 2010

Dzień 32 – Nadal nie rezygnuję z diety

Rano nie zanotowałam dalszego spadku wagi, ale tez nie było za dużego wzrostu. Mam nadzieję, że w końcu ciało się podda i zacznie korzystać z zapasów tłuszczu.

Mój dzisiejszy jadłospis (10.03.2010) – 4 dzień protalu 2

Śniadanie: serek wiejski, kabanos
Drugie śniadanie: kawa naturalna, jogurt truskawkowy
Obiad: 1,5 wędzonej makreli – objadłam się
Podwieczorek – zupa pomidorowa
Kolacja: skrzydełko z kurczaka

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.4

Dzień 31 – Lekki spadek wagi

Waga spadła. Ale nie ekscytuje się tym zbytnio. Poczekam co będzie się działo za parę dni. Jeżeli chodzi o moje samopoczucie, to jest wyraźnie lepsze. Znowu mam chęć do życia i zmierzenia się z moją nadwagą :)

Mój dzisiejszy jadłospis (09.03.2010) – 3 dzień protalu 2

Śniadanie: serek wiejski,
Drugie śniadanie: kawa naturalna, jogurt truskawkowy
Obiad: pieczone piersi z kurczaka (kupne niestety znowu – ale ktoś zrobił mi prezent zamawiając je specjalnie dla mnie i nie będąc świadomym, ze chce jeść tylko jedzenie przygotowane przeze mnie. Nie miałam sumienia odmówić :)
Kolacja: kabanosy

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.3

poniedziałek, 8 marca 2010

Dzień 30 – Co się dzieje w mojej psychice?

Dziś waga pokazała jeszcze więcej. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego. Wczoraj naprawdę byłam grzeczna i nic spoza diety nie jadłam. Skupiłam się więc na sobie. I odkryłam, że jest we mnie ogromne napięcie. I to napięcie jest nie tylko związane z tym, że moja waga podskoczyła do góry. Składa się na nie szereg czynników: 

  1. moja codzienna etatowa praca
  2. praca, którą wykonuję po godzinach
  3. oczekiwanie od ponad miesiąca na rezultat moich działań – wciąż nie mam odpowiedzi
  4. pewne sprawy rodzinne
  5. sprawy związane z nauką
  6. wzrost wagi

No, nazbierało się tego trochę. Wiem, ze za dużo na siebie wzięłam w krótkim czasie. I to stanowi dla mnie obciążenie. Myślę, że to napięcie nie pozwala na utratę wagi. Bo ciało jest jakby bardzo skupione w sobie, wszystkie komórki napięte do granic wytrzymałości. Jak w takiej sytuacji schudnąć? Czyli najważniejsze jest teraz, by pozbyć się tego napięcia.

Dziś zamierzam do każdego z powyższych punktów zastosować EFT. Dodatkowo przeprowadzę przez kilka dni medytację relaksującą.

Pomyślałam też, że dobrze by było zastosować tez w EFT taką afirmację:

Ustawienie: Mimo, że wzięłam na siebie za dużo, całkowicie i kompletnie kocham siebie, akceptuję siebie i wybaczam to sobie



Rundka: wzięłam za dużo na siebie

Oraz:

Ustawienie: Mimo, że wzięłam na siebie to obciążenie, całkowicie i kompletnie kocham siebie, akceptuję siebie i wybaczam to sobie



Rundka: wzięłam na siebie obciążenie

Zobaczymy jutro jak to wpłynie na moje samopoczucie i moją wagę.

Więcej na temat techniki EFT (jakie punkty opukiwać, wideo, jak stosować tę technikę) znajdziesz tutaj: http://poznajsamegosiebie.blogspot.com/p/technika-eft.html

Mój dzisiejszy jadłospis (08.03.2010) – 2 dzień protalu 2

Śniadanie: 2 jajka na twardo, jogurt truskawkowy, pomidor  
Drugie śniadanie: kawa naturalna
Obiad: sałatka warzywna, pieczona nóżka z kurczaka
Kolacja: kilka ugotowanych parówek, pieczone warzywa, pieczone pieczarki

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.9

niedziela, 7 marca 2010

Dzień 29 – Powtórka: Ważę jeszcze więcej!

Myślę, że te dwa wczorajsze piwa spowodowały wzrost mojej wagi. Ale sama zdecydowałam wczoraj, że je wypiję. Sobota i małe przyjęcie w gronie przyjaciół. Ale jak widać nie był to najlepszy pomysł w sytuacji, kiedy chcę zmniejszyć ilość kilogramów jaką posiadam :)

Teraz (jest wieczór) mam trochę lepszy humor, ale kiedy rano się zważyłam naprawdę lekko się podłamałam. Zaczęłam się zastanawiać co robię źle. Czym się różni mój protal 1 i 2 od posiłków, które sobie przygotowywałam na początku diety. Stwierdziłam, ze jedynym wyjątkiem jest to, ze kupowałam gotowe, upieczone i panierowane: nóżki z kurczaka, piersi z kurczaka i rybę. Prawdopodobnie panierka (a także sposób przyrządzania) nie były korzystne dla mojego ciała.

Dlatego zdecydowałam, ze nie mogę iść na łatwiznę i kupować gotowych dań. W tym tygodniu wszystko sama będę przyrządzać w piekarniku i zobaczę jakie z tego otrzymam rezultaty.

Mój dzisiejszy jadłospis (07.03.2010) – 1 dzień protalu 2

Śniadanie: sałatka warzywna, jajko, plasterki wędliny   
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: sałatka warzywna, kilka ugotowanych parówek
Podwieczorek: 2 jogurty aktyvia smak truskawkowy
Kolacja: upieczona nóżka z kurczaka, pieczone warzywa, pieczone pieczarki

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.7

Dzień 28 – Ważę jeszcze więcej!

To skandal! Znowu ważę więcej. Przyznam, że zaczyna mnie to przygnębiać. Wyraźnie nastrój mi się pogorszył i boję się, że zrezygnuję z diety. Jak widać na razie nie widać pozytywnych skutków mojego opukiwania. Muszę znaleźć jakiś sposób, który spowoduje spadek mojej wagi. NIE ZAMIEZAM NA RAZIE REZYGNOWAĆ Z DIETY! Wytrzymam na niej jeszcze tydzień i zobaczę, co się będzie działo.

Mój dzisiejszy jadłospis (06.03.2010) – 4 dzień protalu 1

Śniadanie: kilka plasterków wędliny,
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: pieczona ryba: dwa kawałki
Podwieczorek: 2 jogurty aktyvia smak truskawkowy
Kolacja: jajko na twardo, pieczone nóżki z kurczaka, pomidor + dwa piwa

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.4

Dzień 27 – Wciąż brak rezultatów diety

Niestety waga znowu pokazała więcej! Przyznam, że nie napawa to mnie delikatnie mówiąc radością.

Mój dzisiejszy jadłospis (05.03.2010) – 3 dzień protalu 1

Śniadanie: kilka parówek, kilka plasterków wędliny
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: ugotowane parówki
Podwieczorek: 2 jogurty aktyvia smak malinowy
Kolacja: kilka plasterków wędliny

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania:   70.3

czwartek, 4 marca 2010

Dzień 26 – Moje ciało nie chce się poddać

Moje ciało nie daje jednak za wygraną. Waga znowu podskoczyła. Ale to nic. JA TEŻ SIĘ NIE PODDAM! Dziś znowu zastosowałam rundki EFT:

Ustawienie: Mimo, że nie chudnę całkowicie kocham siebie, akceptuje siebie i wybaczam to sobie

Rundka: nie chudnę

Mój dzisiejszy jadłospis (04.03.2010) – 2 dzień protalu 1

Śniadanie: kilka plasterków wędliny, pieczone piersi kurczaka
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: pieczone piersi kurczaka
Podwieczorek: 2 jogurty aktyvia smak malinowy
Kolacja: kilka ugotowanych parówek

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 70.1

Ps. Co to jest EFT i jak się przeprowadza procedurę przeczytasz tutaj: tutaj.

środa, 3 marca 2010

Dzień 25 - Hura! Waga spadła!

Śpieszę donieść, że waga znowu się ruszyła! Dziś rano zanotowałam 69.8! Mam nadzieję, że jutro będzie jeszcze mniej :)

Mój dzisiejszy jadłospis (03.03.2010) – 1dzień protalu 1

Śniadanie: kilka plasterków wędliny, serek wiejski, jajko na twrdo
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: gotowane skrzydełka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt naturalny
Kolacja: upieczony boczek wędzony z keczapem

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 69.8

wtorek, 2 marca 2010

Dzień 24 - Co zrobić jeśli waga podczas odchudzania nie spada?

Co zrobić jeśli waga podczas odchudzania nie spada, a nawet rośnie?

Można wykonać dwie rzeczy:

1. Przeczekać (no, ale kto wie ile to potrwa, zanim nasza podświadomość jednak zdecyduje się pozbyć paru deka?)
2. Zastosować coś co zniweluje odwrócenie psychologiczne związane z Twoją nadwagą.

Co to znaczy odwrócenie psychologiczne? Innymi słowy można to nazwać sabotowaniem własnych poczynań, bądź oporem naszego ciała na wszelkie zmiany. Zjawisko to występuje w wyniku odwróconej polaryzacji w naszym ciele.

Psychologiczne odwrócenie jest też przyczyną chronicznych, trudno uleczalnych schorzeń. Zjawisko to zwykle przebiega na poziomie podświadomym i jest spowodowane negatywnym myśleniem. Technika EFT, jako jedyna posiada procedurę, która pomoże Ci skorygować odwróconą polaryzację, a tym samym otworzyć drogę do zmiany Twoich dotychczasowych niekontrolowanych zachowań. Ta procedura nazywa się ustawieniem. Jeżeli chcesz więcej wiedzieć na ten temat wejdź tutaj

Ja zastosowałam EFT w taki sposób:


Ustawienie: Mimo, że moja waga wciąż stoi w miejscu,
całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie (uderzałam w punkt karate na dłoni i powtórzyłam to trzy razy)

Następnie przeprowadziłam rundkę z opukaniem poszczególnych punktów na ciele:
Powtarzając: moja waga się zatrzymała i nie spada

Wtedy przyszła do mnie następna myśl:
Podświadomie nie chcę zrzucić wagi

Zastosowałam:

Ustawienie: Mimo, że podświadomie nie chcę zrzucić wagi całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie (uderzałam w punkt karate na dłoni i powtórzyłam to trzy razy)

Następnie przeprowadziłam rundkę z opukaniem poszczególnych punktów na ciele:
Powtarzając: podświadomie nie chcę zrzucić wagi

I kolejna myśl, która pojawiła się po przeprowadzeniu tego procesu:

Chcę wyglądać na wielką

Zastosowałam:

Ustawienie: Mimo, że Chcę wyglądać na wielką całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie (uderzałam w punkt karate na dłoni i powtórzyłam to trzy razy)

Następnie przeprowadziłam rundkę z opukaniem poszczególnych punktów na ciele:
Powtarzając: Chcę wyglądać na wielką

I kolejna myśl:

Chcę mieć wielkie ciało

Zastosowałam:

Ustawienie: Mimo, że chcę mieć wielkie ciało całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie (uderzałam w punkt karate na dłoni i powtórzyłam to trzy razy)

Następnie przeprowadziłam rundkę z opukaniem poszczególnych punktów na ciele:
Powtarzając: Chcę mieć wielkie ciało

I kolejna myśl:

Mam wielkie ciało

Zastosowałam:

Ustawienie: Mimo, że Mam wielkie ciało całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie (uderzałam w punkt karate na dłoni i powtórzyłam to trzy razy)

Następnie przeprowadziłam rundkę z opukaniem poszczególnych punktów na ciele:
Powtarzając: Mam wielkie ciało

I kolejna myśl:

Mam grube uda

Zastosowałam:

Ustawienie: Mimo, że Mam grube uda całkowicie i kompletnie kocham, akceptuję siebie i wybaczam to sobie (uderzałam w punkt karate na dłoni i powtórzyłam to trzy razy)

Następnie przeprowadziłam rundkę z opukaniem poszczególnych punktów na ciele:
Powtarzając: Mam grube uda

Może wydaje się to skomplikowane, ale naprawdę jest łatwe w wykonaniu.

Po opukaniu wszystkich punktów i przeprowadzeniu tych afirmacji poczułam ulgę. Jutro przekonamy się, jakie będą tego rezultaty. :)
Postaram się w tym tygodniu zrobić wideo z całą procedurą, to zobaczysz jak łatwo to zastosować.

Mój dzisiejszy jadłospis (02.03.2010) – 5 dzień protalu 2

Śniadanie: sałatka warzywna z jajkiem, plasterek wędliny, trochę serka wiejskiego
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: Zupa warzywna + ugotowane skrzydełka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt,
Kolacja: sałatka warzywna z jajkiem, plasterek wędliny, trochę serka wiejskiego

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 70.3

poniedziałek, 1 marca 2010

Dzień 23 – Skończyły się żarty

Waga rano znowu podskoczyła na 70.5. Mam już tego naprawę dość. Dziś zamierzam poważnie pogadać ze swoją podświadomością. W tym celu zastosuję pewną metodę, którą poznałam jakiś rok temu. Metoda ta, z powodzeniem działała na zmianę moich emocji (np. bardzo łatwo pozbywałam się chandry, wzbudzonej złości, czy smutku.) Dzięki niej pozbyłam się również strachu przed prowadzeniem samochodu! Teraz przyszła pora na wykorzystanie tego narzędzia w odchudzaniu. Jutro napiszę o tym, na czym polega ta metoda. Do dzieła Basiu!

Mój dzisiejszy jadłospis (01.03.2010) – 4 dzień protalu 2

Śniadanie: sałatka warzywna, plasterek wędliny, trochę serka wiejskiego
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: Zupa warzywna + ugotowana nóżka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt, plasterek wędzonego boczku
Kolacja: jajko, ugotowany kabanos, resztka sałatki ze śniadania

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 70.5

Dzień 22 – Jem to, na co mam ochotę

Jak widać moja dieta nie jest jak na razie urozmaicona. Ale taki skład mi odpowiada. Po prostu jem to, na co w danym momencie mam ochotę. Oczywiście wszystko w ramach dozwolonych produktów. Nie jestem zwolenniczką stania przy kuchni, więc wybieram posiłki jak najmniej skomplikowane. Np. jak mam ochotę na jajko, to od razu gotuję kilka, tak, bym miała jakiś zapas i nie musiała tej operacji powtarzać w tym samym dniu. Zupę też gotuję sobie na dwa dni, to samo z pieczonym mięskiem. W ten sposób ułatwiam sobie życie. Może zauważyłaś, ze w moim jadłospisie jest mało ryb (choć być powinny), ale ja nie przepadam za rybą. Zamiast tego przyjmuję tabletki z olejem rybim (dużo omega 3), oraz tabletki, z olejem wiesiołka (wspomaga serducho i zawiera dużo omega 6 ). Dzięki temu uzupełniam braki tych bardzo potrzebnych tłuszczy w organiźmie.

Mój dzisiejszy jadłospis (28.02.2010) – 3 dzień protalu 2

Śniadanie: upieczona nóżka z kurczaka, pomidor i ogórek
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: Zupa pomidorowa + ugotowana nóżka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt, plasterek wędzonego boczku
Kolacja: 2 jajka, kawałek wędliny, pomidor

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 69.9 – trochę lepiej :)

Dzień 21 – Niestety waga stoi w miejscu

No cóż, dziś się zawiodłam, bo waga znowu pokazała więcej. Niestety w przeciągu tego tygodnia nie schudłam za wiele (w porywach może 40 dkg), ale nie na stałe, bo waga się waha. Najmniej ważyłam 69.8 w tym tygodniu. No cóż, trzeba się uzbroić w cierpliwość :). Jak widać moje ciało nie chce tak łatwo zrezygnować z zapasów he he. No, ale zobaczymy kto tu rządzi! Z pewnością się tak szybko nie poddam i nadal zamierzam trzymać się diety. Jest to o tyle łatwe, że się najadam i nie mam zachcianek na słodkie, czyli taki sposób odżywiania nie przeszkadza mi.

Mój dzisiejszy jadłospis (27.02.2010) – 2 dzień protalu 2

Śniadanie: upieczona nóżka z kurczaka, pomidor i ogórek
Drugie śniadanie: jogurt naturalny
Obiad: Zupa pomidorowa + ugotowana nóżka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt, plasterek wędzonego boczku
Kolacja: kilka ugotowanych parówek, sałatka warzywna

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 70.4 – bez komentarza