Loading

piątek, 26 lutego 2010

Dzień 20 – Cieszę się, bo czuję się lepiej

Myślę, że nastąpił przełom w moim choróbsku, bo kaszlę dzisiaj mniej. Zdecydowałam, że od dziś zacznę 5 dni protalu 2 tj. warzywka i białko. Będę szczera. Wczoraj zjadłam ten chlebek tostowy, ale tak naprawdę wcale nie miałam na niego wielkiej ochoty. Zrobiłam to rozumowo – nie wiem czy dobrze. Ale czułam, że ciało potrzebuje trochę odpocząć od dietki, by skupić się bardziej na regeneracji z przeziębienia. Jak widać miałam rację, bo dziś czuję się o niebo lepiej niż wczoraj. Bałam się dziś sprawdzić jak chleb i annanasy wpłyną na moją wagę, ale nie było tragicznie, waga wskazała: 70.0 kg. Czyli tak, jak normalnie, podczas całej diety: raz do góry, raz w dół. Ciekawe ile wskaże jutro. Mijają bowiem 3 tygodnie od czasu rozpoczęcia diety. Teoretycznie jutro powinnam ważyć około 69.6 jeśli traciłabym 1 kg na tydzień. No, ale jeśli waga pokaże 69.9 też będę się cieszyć :)

Mój dzisiejszy jadłospis (26.02.2010) –  1 dzień protalu 2

Śniadanie: kilka ugotowanych parówek, trochę serka wiejskiego
Drugie śniadanie: kawa parzona
Obiad: Zupa pomidorowa + ugotowana nóżka z kurczaka
Podwieczorek: jogurt, plasterek wędzonego boczku
Kolacja:

Między posiłkami piłam jeszcze wodę, herbatę i kawę
Do śniadania i kolacji: herbata z łyżeczką cukru trzcinowego

Waga rano bez ubrania: 70.0 – nie jest źle

Brak komentarzy: