Loading

czwartek, 9 lipca 2009

Kilka przemyśleń na temat diety warzywno – owocowej

W pierwszym dniu tej diety czułam się tak dziwnie, bo było to coś nowego dla mnie. Nie byłam pewna jak zareaguje moja psychika i mój organizm na te dietę. Prawdę mówiąc bałam się bólów głowy i wielkiego osłabienia. Wyobrażałam sobie, że prawdopodobnie to może mi się zdarzyć. Po raz kolejny przekonałam się, ze strach ma wielkie oczy, bo jak możesz przeczytać na moich postach czułam czasami tylko lekkie osłabienie.

Moja determinacja na początku tej diety była wielka. Wiedziałam, że muszę coś zrobić, zrobić coś fizycznego, by w miarę szybko otrzymać rezultaty w postaci odchudzonego ciała. Wybrałam dietę warzywno-owocową, bo oprócz odchudzania przynosi ona efekty zdrowotne. Dla mnie było to pozbycie się wielkiej ilości małych pieprzyków na rękach. Egzystencja tych pieprzyków świadczy o zakwaszeniu organizmu. Po diecie moje ręce pojaśniały – pozbyłam się więc jakiejś ilości toksyn z ciała :). Dodatkowo moje włosy przestały się przetłuszczać tak intensywnie jak wcześniej (musiałam je myć niemal codziennie). W pierwszym tygodniu po zakończeniu diety mogłam ich nie myć nawet po pięciu dniach. Obecnie przetłuszczenie widać po trzech dniach od ich umycia.

Wiem, że podjęcie decyzji o rozpoczęciu tej diety było bardzo dobrym pomysłem. Schudłam 5kg. Dzięki temu poczułam się ładniejsza, silniejsza i bardziej pociągająca. To zmotywowało mnie do utrzymania szczupłej sylwetki za wszelką cenę.

Brak komentarzy: