Loading

wtorek, 2 czerwca 2009

Dzień 18

Po wczorajszym głodzie nie pozostało ani śladu (na szczęście :)).Wzięłam dziś większy zapas jedzenia do pracy, ale okazało się, że nie potrzebnie. Nie mam dziś najlepszego nastroju. W nocy śniły mi się koszmary i nie spałam zbyt dobrze.

Mimo tego, ze nie odczuwam głodu zaczęłam tęsknić za normalnym jedzeniem. Np. za gotowanym jajkiem czy kurczakiem curry. Nie przerwę jednak diety z tego powodu. To tylko tęsknota, nie jest to jakiś silny przymus psychiczny. Ale cieszę się, że do końca diety zostały mi tylko 4 dni. Na pewno wytrzymam. Tęsknię po prostu za nieco urozmaiconym jedzeniem. Staram się zmieniać smaki porannej surówki, przygotowuję sobie różne zupy, leczo, czy piekę warzywa w piekarniku ale czuję, że ciągle czegoś mi brakuje. Chyba zjem dziś grejhfruta. Przez ostatnie półtora tygodnia nie miałam na niego ochoty, więc nie jadłam.

Dziś moja waga znowu podskoczyła. Po południu ważyłam 69.90. Nie przejęłam się tym za bardzo. Poprzednio też tak było, a na drugi dzień ważyłam tak, jakby waga ciągle spadała. Poza tym dowiedziałam się przecież, że jest to korzystne dla ciała.

Po raz drugi w czasie tej diety pojawiły mi się „mroczki” przed oczami dzisiaj w pracy. Prawie natychmiast zjadłam jabłko pieczone, które wzięłam do pracy i wszystko wróciło do normy.

Kawę piję nadal. Pomaga mi przetrwać dzień i poprawia mi humor.

Ps

Pomyślałam, że ten dzisiejszy wzrost mojej wagi może być wynikiem działania mojego wewnętrznego sabotażysty. Moja wewnętrzna grubaska nie chce się zgodzić na to, bym zeszczuplała. Ale ja znam sposób, by temu zaradzić. Tak naprawdę powinnam go zastosować na początku odchudzania. Rozwiązaniem jest technika EFT. Jej twórcą jest Gary Craig. Wszystko co musisz zrobić, to opukując punkt karate na twojej dłoni powtórzyć trzy razy afirmację:

Pomimo, że mam ten opór przed schudnięciem całkowicie i kompletnie kocham i akceptuję siebie.

By wzmocnić proces odchudzania i uwolnić opór następnie opukuje się 8 punktów na ciele i powtarza się sformułowanie: ten opór, ten opór, ten opór. Więcej na ten temat napiszę w którymś z moich postów.

Oczywiście zastosowałam EFT na sobie. Poczułam się spokojniejsza.

Brak komentarzy: