Loading

wtorek, 19 maja 2009

Dzień 4

Rano oczywiście zaczęłam dzień od kawy i zrobiłam sobie znowu surówkę z pomidora, ogórka, sałaty.... Ze smakiem ją zjadłam. Zjadłam jeszcze dwa kawałki jabłka. I poczułam się naprawdę nasycona! Resztę surówki zapakowałam sobie do pracy.

W dniu dzisiejszym moje samopoczucie było prawie takie samo, jakbym jadła to co zwykle. Zdziwiło mnie to. Możliwe, że powodem jest to iż po prostu jem do woli i do syta. Nie ograniczam się w ilości pożywienia. Jabłko, które zabrałam do pracy zostało przyniesione z powrotem do domu.

I wiecie co? Zważyłam się. Dzisiaj ważę 72.80 ! Schudłam!

Brak komentarzy: