Loading

niedziela, 31 maja 2009

Dzień 16 Bezkarność w jedzeniu

Tak zatytułowałabym dzisiejszy dzień. Od rana delektuje się potrawami, które dla siebie przyrządzam. Rano była herbatka z hibiskusa i imbiru plus ćwiartki jabłka, potem surówka, taka jak zwykle z mnóstwem warzyw, pisałam o jej składzie w którymś z wcześniejszych postów. Tym razem dodałam do niej niewielką ilość świeżego tymianku i niestety nie smakowała mi tak jak zwykle, była trochę za ostra. Ale i tak ze smakiem ją pochłonęłam. Całą dużą michę (na kilka razy). Na obiad miałam wczorajsze leczo, potem pomidory pieczone w piekarniku a potem jabłka zapieczone z cynamonem. Kupiłam sobie dziś czerwoną herbatę. Za pierwszym razem nie smakowała mi za bardzo, ale gdy piłam ją ponownie zdecydowanie zyskała na smaku.

W zasadzie cały dzień dziś coś pogryzałam i naprawdę zaczęłam cieszyć się z tego, że mogę tak bezkarnie jeść! Tyle, ile chcę i tyle razy ile chcę. To ma naprawdę terapeutyczne działanie. Uwalnia mnie bowiem od wcześniejszego mojego podejścia co do ilości pożywienia. Przyznam się, że ostatnio jadłam bardzo niezdrowo. Teraz to widzę bardzo wyraźnie. Tak naprawdę szykowałam sobie posiłki dość proste, nie wymagające spędzania zbyt dużo czasu w kuchni. Wykorzystywałam półgotowce, półprodukty. Ilość warzyw w moim menu była naprawdę znikoma. I powoli przybierałam na wadze. Na pewno do wzrostu wagi przyczyniły się zastrzyki antykoncepcyjne, ale one nie były jedynym powodem mojego tycia. Co ciekawe, jeżeli chodzi o ćwiczenia fizyczne, to miałam naprawdę dużo ruchu, niestety nie pomogło to w zatrzymaniu wzrostu wagi.

Tak naprawdę zawsze bardzo lubiłam surówki i wszelkie sałatki, ale nie chciało mi się ich przyrządzać. Nie chciało mi się poświęcić trochę czasu dla zdrowia mojego ciała. Teraz dostrzegam to bardzo wyraźnie. Dzięki tej diecie zaczęłam bardziej dbać o siebie. Moją książkę: "Kreatywne odchudzanie, czyli jak uzyskać upragnioną sylwetkę napisałam kilka lat temu. I wtedy naprawdę zdrowo się odżywiałam. Niestety kiedy wyjechałam z kraju, zmieniłam tryb życia i moje zdrowe żywienie poszło do kąta. Cieszę się, że dzięki tej diecie poprawię sobie także zdrowie.

Bardzo polubiłam ten sposób odżywiania, dlatego na pewno po skończeniu diety nie zrezygnuję z sałatek i z pieczonych jabłek. W tej chwili przyrządzenie posiłku nie zajmuje mi dużo czasu, dlatego dziwię się sobie, ze wcześniej nie chciało mi się przygotowywać tych sałatek.

Dziś bardzo się rozpisałam, bo naprawdę mam wiele energii. Może to pogoda (jest śliczny, ciepły, słoneczny dzień), może to niedziela, a może to dieta :)

Brak komentarzy: