Loading

poniedziałek, 18 maja 2009

Dzień 0 - Dlaczego przytyłam?

Po raz kolejny przytyłam i po raz kolejny postanowiłam pozbyć się nadmiaru kilogramów. Tym razem zdecydowałam nieco zmodyfikować mój wcześniejszy sposób na odchudzanie (możesz o nim przeczytać w mojej książce: "Kreatywne odchudzanie, czyli jak uzyskać upragnioną sylwetkę) Od czasu napisania tej książki nauczyłam się bardzo dużo o odchudzaniu i o dietach. Poznałam nowe techniki, które teraz mam nadzieję sprawdzą się podczas tego procesu. Zaczęłam pisać ten blog, aby pomógł mi w mojej podróży do szczupłej sylwetki. Żeby mnie motywował.
waga wyjściowa: 73.40
wzrost: 164 cm

Dlaczego przytyłam? Jeżeli chodzi o czynnik fizyczny to na pewno zawiniły tu zastrzyki antykoncepcyjne. Po pół roku (czyli dwóch zastrzykach) moja waga zaczęła powoli rosnąć. Na początku nie przejmowałam się tym za bardzo. Czułam się bowiem szczupła (ważyłam wtedy 59 - 60 kg). Jednak gdy moja waga wzrosła do 65 kg i zaczęłam mieć niewielki brzuszek poczułam niepokój. Tyję w miarę równomiernie, tak, że brzuch pojawia się u mnie na końcu. Postanowiłam wtedy zrezygnować z kolacji. Moja praca wymaga dużo ruchu, więc rozwiązanie widziałam w ograniczeniu posiłku. Nie korzystałam tu z zaleceń, które podaję w mojej książce. Wydawało mi się, ze zrezygnowanie z kolacji wystarczy. Jednak myliłam się. Waga wciąż rosła.

Zdawałam sobie sprawę, że to te zastrzyki, ale nie chciałam z nich jeszcze rezygnować. Zaczęłam więc chodzić w jedną stronę do pracy piechotą (zajmowało mi to ok. 30 min). Jednak moja waga wciąż rosła! Średnio 2kg na trzy miesiące. Gdy doszła do 70 kg postanowiłam zrezygnować z zastrzyków. Było to w marcu tego roku (ostatni zastrzyk wzięłam w grudniu). I co się zdarzyło? Moja waga wciąż rosła. Może nie tak szybko jak wcześniej, ale jednak. W końcu, gdy przekroczyłam barierę 73 kilogramów poczułam, ze dość tego, zwłaszcza, że zaczęłam odczuwać znowu mój brzuch.

Zdaję sobie sprawę, że skutkiem mojego tycia nie są tylko te zastrzyki hormonalne. W moim życiu osobistym zaistniały pewne sytuacje, w wyniku których poczułam się delikatnie mówiąc nie w pełni szczęśliwa. To właśnie te korzyści z utrzymywania nadwagi , o których pisałam w mojej książce : "Kreatywne odchudzanie”) cały czas wpływają na to, że nie tylko nie mogę schudnąć, ale ciągle i systematycznie tyję.

Jaki jest mój plan? Chcę schudnąć do 60 lub 57 kg. W tym celu chcę zastosować jakiś rodzaj diety, najlepiej takiej, która przy okazji oczyści mój organizm. Chcę też zastosować parę medytacji z mojej książki oraz nową technike, którą odkryłam: Zpoint.

Brak komentarzy: